Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję, nie pokazuj więcej
Odwiedzin: 2922903 / online: 22
Dziś jest: 15 grudnia 2017 - 20:36
Imieniny obchodzą: Nina, Celina, Walerian

Get Adobe Flash player

Aktualności Polska


"CENTRALNA PARK"
(17.08.2015)

PKP planuje postawić w Warszawie wieżowiec, który będzie mierzył ponad 200 metrów.  Projekt nosi nazwę „Centralna Park”, i według spółki deweloperskiej Xcity Investment ma być on silnie zintegrowany z komunikacją miejscką, która ma kłaść nacisk na poruszanie się pieszo.

Projekt budynku jest na razie koncepcyjny, ma przypominać nachodzące na siebie bloki z elementami zieleni. Funkcją dominującą ma być biurowa, ale ma też nie zabraknąć hotelu czy punktów handlowych.

Szacowany czas budowy to 6 lat od momentu ruszenia inwestycji.

gggg


KSZTAŁTOWANIE SIĘ CEN MIESZKAŃ - WRZESIEŃ 2013
(07.10.2013) 

Ceny mieszkań we wrześniu b.r były niższe o kilka proc. w porównaniu do tego samego okresu w ubiegłym roku. Na rynku pierwotnym obniżka cen za 1 mkw. wyniosła nawet 500 zł, a na rynku wtórnym 300 zł.

Największe obniżki na rynku pierwotnym miały miejsce w Poznaniu (8%). W Wrocławiu odnotowano spadek 6-procentowy, w Łodzi 5-procentowy. Nieco niższe spadki miały miejsce w Warszawie, Katowicach, Gdańsku.

Na rynku wtórnym najwyższe spadki miały miejsce w Gdańsku, Łodzi i Wrocławiu. Wyniosły one 5%. W Warszawie nastąpiły obniżki cen o 3%, z kolei w w Katowicach, Krakowie, Poznaniu wyniosły one 2%.

Porównanie średnich cen ofertowych mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym przedstawiają poniższe wykresy.

 



NAJWYŻSZE BUDYNKI MIESZKALNE W POLSCE
(21.09.2013)

Łączna wysokość 10 najwyższych budynków mieszkalnych w Polsce wynosi 1264 metry – wynika z danych zebranych przez Lion’s Bank. W zestawieniu znalazły się budynki wzniesione w latach 70-tych i 80-tych. Najwyższy budynek mieszkalny w Polsce ma 212 m, a najniższy spośród tej dziesiątki - 80 m. Dla porównania, najwyższy budynek na świecie ma 828 m, a 10 najwyższych budynków na świecie ma łącznie 5431 m wysokości. Jest to ponad czterokrotnie lepszy wynik niż rodzimy. 

Budynkami tymi są:
- Capital Towers (Rzeszów)
- "Gwiazda" (Katowice)
- Platinum Towers (Warszawa)
- Kukurydze (Katowice)
- Babka Tower (Warszawa)
- Łucka City (Warszawa)
- Sea Towers (Gdynia)
- Cosmopolitan (Warszawa)
- Złota 44 (Warszawa)
- Sky Tower (Wrocław)


PRZEWIDYWANY OKRES NAJMU MIESZKAŃ PRZEZ STUDENTÓW
(30.08.2013)

Studenci zdecydowanie preferują wynajem mieszkania na dłuższy czas. Z racji długości roku akademickiego i niechęci do przeprowadzek w jego trakcie większość z nich (62,1%) zamierza nająć lokal na 7 do 12 miesięcy (najczęściej na 10 miesięcy, tj. do zakończenia roku akademickiego). Więcej niż co trzeci student (34%) chciałby w najętym mieszkaniu zatrzymać się dłużej – ponad rok, a tylko 4 na 100 poszukuje lokum na okres nie dłuższy niż 6 miesięcy.



 WRZESIEŃ MIESIĄCEM NAJMÓW
(30.08.2013)

Najgorętszym sezonem dla studentów na poszukiwanie nieruchomości do najmu jest końcówka sierpnia i wrzesień. Związane jest to ze zbliżającym się końcem wakacji, a także październikowym rozpoczęciem roku akademickiego. Również druga połowa lipca jest dość gorąca ze względu na to, że kandydaci dowiadują się o przyjęciu na studia. Wtedy ceny są wyższe, bo występuje duży popyt. Ale też na rynku są najciekawsze oferty mieszkań pod względem jakościowym. Spokojnymi miesiącami są natomiast czerwiec i lipiec, kiedy studenci zwalniają mieszkania wraz z końcem roku akademickiego. Przybywający do miast akademickich studenci w połowie sierpnia odpowiadali już za 42% popytu na rynku najmu. Prognozuje się, że we wrześniu ten odsetek może sięgnąć nawet 80%.



WYNAJEM MIESZKANIA BARDZIEJ OPŁACALNY NIŻ LOKATA
(01.07.2013)

O tym, że rentowność wynajmu mieszkania jest większa niż zysk z lokat bankowych łatwo się przekonać, wykonując prosty rachunek: jeżeli z wynajmu mieszkania 2-pokojowego, na którego zakup wydaliśmy np. 240 000 zł, otrzymamy nawet tylko 1100 zł miesięcznie (po odliczeniu wszelkich koniecznych opłat eksploatacyjnych), to rentowność tej inwestycji wyniesie 5,5% rocznie. Jest to zdecydowanie więcej niż zwrot z lokat bankowych, nie przekraczający obecnie 3% w skali roku.


STRUKTURA POPYTU NA MIESZKANIA WG. LICZBY POKOI (%)
(25.06.2013)

Typowym zjawiskiem występującym w okresie kryzysu jest zwiększony udział w grupie popytowej klientów zamożnych. Więcej niż co trzeci klient zainteresowany jest zakupem większego lokum – z 3 pokojami (34,6%), a blisko 8 na 100 zainteresowanych chce nabyć lokal z min. 4 pokojami (7,8%). Oznacza to, że na stosunkowo duże i drogie mieszkania jest teraz pięć razy więcej chętnych niż na małe i tanie kawalerki. Te zaś niezmiennie cieszą się powodzeniem wśród drobnych inwestorów, którzy nabywają je pod wynajem. Znalezienie najemcy na kawalerkę jest wciąż dużo łatwiejsze niż znalezienie amatora na lokal z choćby dwoma pokojami.



RYNEK NIERUCHOMOŚCI KOMERCYJNYCH - CZAS DOSKONAŁYCH OKAZJI!
(02.06.2013)

Rynek dotarł obecnie do bardzo ciekawego momentu, bowiem w 2012 r. nastąpiło urealnienie wyceny nieruchomości przez ich dotychczasowych właścicieli. W wielu przypadkach ceny stały się wręcz bardzo atrakcyjne, zwłaszcza jeśli sprzedaż następowała w ramach procesu upadłości lub była wymuszona przez banki finansujące ich powstanie czy wcześniejszy zakup. Pojawiały się takie okazje, gdzie nabycie istniejącego i wynajętego budynku było tańsze niż wyniósłby koszt jego odtworzenia. Na przełom czeka jeszcze rynek ziemi - prędzej czy później irlandzcy i hiszpańscy właściciele najatrakcyjniejszych, a przy tym słono przepłaconych działek, będą musieli wycofać się z tych inwestycji. Dla tych inwestorów, którzy w tym momencie dysponować będą kapitałem, będzie to okres doskonałych okazji.

 



CO WYRÓŻNIA POLSKĘ NA INWESTYCYJNEJ MAPIE REGIONU CEE?
(22.05.2013)

Polska jest największym rynkiem w regionie CEE (Central & Eastern Europe) wśród krajów członkowskich UE. Mamy też największą liczbę ludności. To wszystko generuje nieporównywalnie większy popyt na nieruchomości, zwłaszcza mieszkaniowe i handlowe. Natomiast skala zapotrzebowania na biura to efekt tego, że Warszawa wyrosła na biznesowe centrum tego regionu. Dlatego wiele firm inwestuje u nas, tworząc miejsca pracy dla tzw. białych kołnierzyków - także poza samą stolicą.
W porównaniu z innymi krajami CEE wyróżniamy się też relatywnie mniejszą dominacją stolicy nad pozostałymi dużymi miastami. Poznań, Kraków, Wrocław, Gdańsk i Katowice prezentują sięjako rynki bardziej perspektywiczne niż Debreczyn, Segedyn i Miszkolc czy Timisoara, Jassy i Kluż-Napoka.

 



DANE O AKTYWNOŚCI DEWELOPERÓW NA RYNKU MIESZKANIOWYM SPADAJĄ!

(05.05.2013)

Miesiąc kwiecień okazał się już 11 miesiącem regresu w sferze rozpoczynanych przez deweloperów inwestycji. Tym razem regres wyniósł aż 53,5% względem analogicznego okresu przed rokiem. Firmy rozpoczęły w badanym miesiącu budowę 4,5 tys. mieszkań. Kwietniowa dynamika spadku jest w dużej mierze efektem bazy. Należy pamiętać, że dokładnie rok temu wielu deweloperów chciało uciec przed jedną z konsekwencji tzw. ustawy deweloperskiej. Rozpoczęli oni wówczas sprzedaż oraz budowę inwestycji przed końcem kwietnia 2012 roku. Spowodowało to kumulację oddawania do użytkowania mieszkań w kwietniu ubiegłego roku.   
Miesiąc kwiecień okazał się także drugim spadkowym miesiącem pod względem liczby mieszkań oddanych do użytkowania. Firmy budujące mieszkania oddały ich w tym roku do użytkowania 3,3 tys. sztuk. To o 30,3% mniej niż w analogicznym okresie przed rokiem.


CZY CZĘŚĆ FIRM DEWELOPERSKICH ZNIKNIE Z RYNKU?
(06.03.2013)

Deweloperzy budują głównie małe mieszkania, z dala od centrów miast. W ten sposób chcą oni zapewnić sobie sprzedaż mieszkań w okresie bessy. Zdaniem przedstawicieli branży, nie ma wątpliwości, że niektóre firmy deweloperskie będą zmuszone do zakończenia działalności.
Coraz mniej inwestycji jest rozpoczynanych, co przyczyni się do tego, że część firm podejmie decyzję o wycofaniu się z branży nieruchomości. W przypadku dużych deweloperów, którzy mają stabilną sytuację finansową, nie ma ryzyka. Występuje ono w przypadku małych firm deweloperskich, którzy obecnie się nie angażują kapitału w nowe inwestycje, co wynika z tego, że sprzedaż jest dość słaba i jest duży wybór na rynku mieszkań gotowych.
W poprawie sytuacji dużą rolę odegra dostępność kredytów. Obecnie marże zostały obniżone. Rada Polityki Pieniężnej zapowiada kolejne obniżki, które mają nastąpić jak najszybciej. A zatem duże znaczenie będzie mieć RPP i Komisji Nadzoru Finansowego w zakresie rekomendacji S. Po zakończeniu programu Rodzina na Swoim po raz pierwszy nie istnieje żaden program, który wspierałby budownictwo mieszkaniowe, co może pogłębić trwający już od kilku miesięcy kryzys w mieszkaniówce.
Zatem brak rządowego wsparcia dla kupujących mieszkania i ostre wymogi banków przy zaciąganiu kredytów mieszkaniowych sprawia, że popyt na mieszkania jest niski mimo, że potrzeby mieszkaniowa są duże. Przyczynia się to do tego, że potencjalni kupujący poszukują mieszkań najtańszych na rynku. Oznacza to, że mieszkania będą budowane jest najmniejsze i w coraz gorszej lokalizacji. Jeśli będą pojawiały się nowe inwestycje, to właśnie na obrzeżach miast.
Kryzys na rynku ma również swoje odzwierciedlenie w jakości budowlanych mieszkań. Większość oferowanych mieszkań jest w niższym standardzie, niż te dostarczane ok. 6-7 lat temu. Bloki również mają niższy standard niż kiedyś. Nie ma takiej ilości naturalnych materiałów (np. kamień), są one zastępowane tańszymi materiałami np. tynkiem strukturalnym. 
Trudna sytuacja na rynku budzi nadzieję klientów na dalsze spadki cen. Jednak eksperci studzą te oczekiwania, gdyż po stronie deweloperów nie ma już większego pola do obniżek.

 


CZY 2013 ROK BĘDZIE OSTATNIM ROKIEM TANIEJĄCYCH MIESZKAŃ?
(14.02.2013)

Wynika na to, że ceny mieszkań osiągnęły swój najniższy od 6 lat pułap. W ciągu 2013 roku prawdopodobne jest odwrócenie trendu tj. zahamowanie spadku cen w wyniku wzrostu popytu i malejącej podaży. A zatem bieżący rok powinien być czasem mobilizacji wahających się wcześniej osób poszukujących mieszkań. Do takich wniosków skłaniają ostatnie zmiany w sektorze bankowym czyli obniżenie wysokości stóp procentowych kredytów hipotecznych oraz zmiana zasad ich przyznawania. Dzięki obniżeniu stóp procentowych kredytobiorcy uzyskają niższe miesięczne raty kredytu do spłaty a także wzrośnie ich zdolność kredytowa. Również dobrą informacją jest propozycja Komisji Nadzoru Finansowego o złagodzeniu tzw. rekomendacji S. Wszystkie te zmiany sugerują, iż przy obecnej nadpodaży mieszkań na rynku nieruchomości, łatwiejszym finansowaniu zakupu oraz dużym zapotrzebowaniu mieszkańców na własne mieszkanie, rynek mieszkań ożywi się, tak jak to miało miejsce w przeszłości. Doprowadzi to do usztywnienia cen a nawet do ich wzrostu. Warto zatem wykorzystać obecną sytuację i dokonać zakupu własnego M zwłaszcza, że aktualny poziom cen jest porównywalny do tego z lat 2006-2007.

 



DOM DO GÓRY NOGAMI W ZAKOPANEM
(11.01.2013)

Dom do góry nogami znajduje się w Zakopanem przy Alejach 3 Maja. Atrakcja pojawiła się w stolicy polskich Tatr w 2010 r. Domek jest nietypowy gdyż pobudowano go fundamentami do góry, ponadto ustawiony jest z ukosa. Powoduje to, że ludzki błędnik wariuje i można mieć problemy z utrzymaniem równowagi - trudno jest ustać tam prosto, a jeszcze trudniej jest poruszać się po wnętrzu domu. Uczucie to jest naprawdę niesamowite. Siłą rzeczy umieszczone w nim sprzęty także stoją do góry nogami, a raczej wiszą na suficie. Najbardziej nietypowe jest w tym domku nie tyle to, jak on wygląda, ale to, jak człowiek czuje się wewnątrz niego. Dla zwiedzających udostępniono zarówno parter, jak i pierwsze piętro. 

 



NADSZEDŁ KONIEC ERY DROGICH KAWALEREK
(09.01.2013)

W 2012 roku największym zainteresowaniem cieszyły się mieszkania dwupokojowe i trzypokojowe o powierzchni 45-50 m2. Mimo ogólnej bessy na rynku nastąpił wzrost cen tego typu mieszkań. Kredytobiorcy uznali bowiem, że jeśli mają przez okres 30 lat dokonywać spłaty kredytu to lepiej jest niewiele więcej dołożyć i mieć dwa pokoje, a nie tylko jeden pokój z kuchnią. W wyniku tego w ciągu roku średnie ceny mieszkań jednopokojowych znacznie spadły. Czego dobrym przykładem jest stolica, gdzie ceny spadły o 17%, i wynoszą 8.731 zł/m2.



WKRÓTCE TANIEJ BĘDZIE MOŻNA KUPIĆ MIESZKANIE NIŻ JE WYNAJĄĆ!

(07.01.2013)

W USA oraz Wielkiej Brytanii w dużych miastach zakup jest rozwiązaniem tańszym niż najem. W Polsce podobnie jak w USA i Wielkiej Brytanii z miesiąca na miesiąc coraz tańszy będzie zakup mieszkania w porównaniu z jego najmem. Obniżające się stopy procentowe spowodują, że już za 9 miesięcy najem przeciętnego mieszkania na terenie Warszawy może kosztować o 550 zł więcej niż jego zakup.
Obecnie za najem przeciętnego mieszkania w Warszawie należy zapłacić miesięcznie ok. 2,1 tys. zł. Gdyby zaś takie samo mieszkanie kupić na kredyt, to w pierwszym roku część odsetkowa raty wyniosłaby miesięcznie ok.  1,4 tys. zł. W celu obliczenia łącznego kosztu zakupu nieruchomości trzeba doliczyć jeszcze koszt jej utrzymania, co łącznie z odsetkami od kredytu dałoby w pierwszym roku posiadania przeciętny koszt na poziomie ok. 1700 zł a więc mniej niż korzystając z najmu. Dokonują takiego porównania można uznać, iż zakup jest bardziej opłacalny niż najem. Podobna sytuacja występuje w innych miastach Polski (we Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Szczecinie Lublinie, Łodzi, Katowicach).
Gdyby uwzględnić część kapitałową raty kredytu w obliczeniach to okazałoby się jednak, że więcej wydać muszą osoby, które zdecydowały się zostać właścicielem własnego M. Należy jednak pamiętać, iż część kapitałowa raty buduje majątek. Część spłacanych co miesiąc rat kredytowych stanowi spłatę pożyczonego kapitału i obniża saldo zadłużenia wobec banku (w tym sensie nie jest kosztem).



SPADEK CEN DZIAŁEK BUDOWLANYCH!!!
(10.12.2012)

"Dziennik Gazeta Prawna" informuje, iż w ciągu roku ceny działek budowlanych w Polsce spadły aż o 20-30%. Najbardziej staniała ziemia w województwie podlaskim, bo aż o 36%. Następnie w województwie pomorskim (-31%), kujawsko-pomorskim (-23%), małopolskim (-21%). Spadek cen zauważalny jest także w dużych miastach. Przeceny zdarzają się głównie w miejscowościach turystycznych.
Według analityków spadkowy trend cen ziemi budowlanej utrzyma się jeszcze przez cały 2013 rok. Tendencje wzrostowe pojawią się dopiero, gdy deweloperzy wysprzedają swoje "zapasy" i zaczną rozglądać się za nowymi terenami pod swoje budowy.


ULICA PÓŁWIEJSKA JEDNĄ Z NAJDROŻSZYCH ULIC W POLSCE
(20.11.2012)

Firma Cushman & Wakefield świadcząc usługi doradcze na rynku nieruchomości, jak co roku już od 95 lat, również w tym roku przygotowała raport dotyczący najważniejszych ulic handlowych na świecie. Wynika z niego, iż na terenie Polski najdroższą ulicą jest Nowy Świat w Warszawie. Tam roczny czynsz kosztuje średnio ponad 4.000 zł/m2. Na drugim miejscu znajduje się ulica Floriańska w Krakowie (3.800 zł/m2). Pod względem wysokości cen wynajmu lokali handlowych na miejscu piątym uplasował się Poznań, a dokładnie ulica Półwiejska. Tam średnia roczna cena za wynajem lokali handlowych wynosi 3.000 zł/m2. Warto jednak wspomnieć, iż od ubiegłego roku ceny tam nie wzrosły.
Według przeprowadzonego rankingu najdroższą ulicą na świecie jest Causeway Bay w Honk Kongu, gdzie metr wynajmu kosztuje ponad 90 tys. zł. Tuż za liderem znalazła się Piąta Aleja w Nowym Jorku. Z kolei w Europie najwyższe ceny mają Pola Elizejskie w Paryżu (ok. 38.000 zł rocznie/m2).


ZŁOTA 44 NAJWYŻSZYM WIEŻOWCEM W UNII EUROPEJSKIEJ
(04.11.2012)

Budynek znajdujący się w Warszawie przy ul. Złotej 44 jest już oficjalnie najwyższym wieżowcem w Unii Europejskiej o przeznaczeniu wyłącznie mieszkalnym. Budynek ma 192 m wysokości, 54 piętra i 266 apartamentów. Autorem projektu jest architekt Daniel Libeskind. Pod koniec października br. na budynku zamieszczono charakterystyczne zwieńczenie wieżowca. Z najwyższych pięter budynku można podziwiać piękną panoramę Warszawy. Jesienne poranne mgły sprawiają, że stojąc na tzw. "dachu Warszawy", widać wyłącznie zarysy najwyższych budynków stolicy. Budynek jest jeszcze w budowie, ale już niedługo przyszli mieszkańcy apartamentów będą mogli cieszyć się takimi widokami na co dzień.
Średnia cena mieszkania w apartamentowcu będzie wynosiła ok. 28.000 zł/m2.


RYNEK NIERUCHOMOŚCI: PODSUMOWANIE OSTATNICH MIESIĘCY 2012 ROKU
(07.10.2012)

Końcówka wakacji nie przyniosła większych zmian w cenach mieszkań, które zostały wystawione do sprzedaży na rynku wtórnym. W sierpniu br. ceny ofertowe mieszkań były o 0,2% niższe niż w miesiącu lipcu. Różnice w stawkach za m2 w największych polskich miastach wyniosły od kilku do kilkudziesięciu złotych.

Według raportu portalu domy.pl cena mieszkań używanych w ciągu ostatnich 2 lat spadła średnio o 373 zł za każdy m2. Jest to dobra informacja dla osób, które z różnych powodów odkładali zakup mieszkania i dopiero teraz przystępują do poszukiwania ofert. Osoby te mogą być usatysfakcjonowane spadkiem cen. Największy nominalny spadek zanotował Sopot, gdzie metr kwadratowy mieszkania staniał aż o 847 zł. Znaczny spadek odnotowano również w Warszawie (614 zł), Krakowie (567 zł), Wrocławiu (694 zł). W porównaniu z wymienionymi miastami, niewiele taniej jest w Lublinie i Gorzowie Wielkopolskim. W Lublinie ostatnie 2 lata przyniosły spadek średniej ceny metra kwadratowego jedynie o 52 zł, a w Gorzowie - 32 zł. Wyjątek na cenowej mapie mieszkań stanowi Rzeszów, w którym to 2 lata temu średnia cena była o 154 zł niższa niż obecnie.


CZYNSZE BIUR W NAJLEPSZYCH LOKALIZACJACH W WARSZAWIE WYŻSZE NIŻ W MADRYCIE
(24.08.2012)

Czynsze oferowane za wynajem powierzchni biurowych w najlepszych miejscach w Warszawie sięgają nawet 26,5 euro za metr kwadratowy miesięcznie. Stawki te są wyższe niż w Madrycie, Berlinie, Bratysławie, Pradze, Budapeszcie, Wiedniu czy Brukseli. Według danych firmy doradczej Cushman & Wakefield stawki w Berlinie w najlepszych lokalizacjach sięgają 21,5 euro za 1 m2 p. uż., w Pradze i Budapeszcie - 21 euro za 1 m2, w Brukseli 23,7 euro za 1 m2, w Madrycie - 25 euro za 1 m2, a w Bratysławie 16 euro za 1 m2. 
Drożej niż w Warszawie jest w Kijowie, gdzie stawki czynszu za 1 m2 powierzchni biurowej wynoszą w najlepszych lokalizacjach wynoszą 28,2 euro. Drożej niż w Warszawie jest także w Londynie, Moskwie czy Paryżu, gdzie stawki kształtują się w przedziale od 113 do 79 euro za 1 m2.
Mimo wysokich cen warszawski rynek powierzchni biurowych charakteryzuje się wysokim popytem i stosunkowo niskim poziomem pustostanów biurowych, które wynoszą 7,42%. 


NAJWIĘKSZA TRANSAKCJA ROKU W NIERUCHOMOŚCIACH
(06.08.2012)

Manufaktura, łódzkie centrum handlowe zostało sprzedane. Jego nowym właścicielem stał się niemiecki fundusz nieruchomościowy Union Investment Real Estate.
Wartość sprzedaży największego w Polsce i jednego z największych w Europie centrum handlowego jest przez rynek szacowana na ok. 350-400 mln euro. Jednak do momentu zakończenia transakcji nowy nabywca nie chce ujawnić wartości nieruchomości. Według Fabian Hellbusch z Union Investment transakcja ma zostać zamknięta do końca tego roku i będzie to jedna z największych transakcji roku w Polsce i Europie.
Warto przypomnieć, że w polskim portfelu Union Investment można znaleźć m.in. warszawskie biurowce Lipinski Passage (kosztował 35 mln euro), Horizon Plaza (102 mln euro), Zebra Tower (76 mln euro) czy katowickie centrum handlowe Trzy Stawy (95 mln euro).

 


 


NOWA INWESTYCJA FRANCISZKA SMUDY
(29.06.2012)

Nie są znane plany na najbliższą przyszłość Franciszka Smudy. Poznać za to można jego nową inwestycję tj. ogromny góralski dom położony w Kościelisku Rysulówce z pięknym widokiem na Tatry.



DOM NA KRAWĘDZI
(17.04.2012)

Dom jednorodzinny w Krakowie zadziwia wszystkich swą nietypową formą. Zaprojektowali go architekci z pracowni Mobius. Dom na krawędzi wzniesiono na działce, której charakterystycznym elementem było ośmiometrowe strome urwisko. Jest to pozostałość po kamieniołomach, która nadaje specyficzny charakter tej działce. Trafnym pomysłem było wykorzystanie wytycznych planu zagospodarowania, które nakazywały im utrzymanie w projekcie domu dwuspadowego dachu. Dzięki temu powstał dom wkomponowany w skalną skarpę i sprawiający wrażenie wiszącego na niej. Tak naprawdę dach tworzy boczna ściana domu i powierzchnia płaskiego dachu załamanego pod kątem 90o.


WIOSNA NA RYNKU DZIAŁEK!
(09.03.2012)

Mimo, że do rozpoczęcia sezonu budowlanego pozostał jeszcze czas, to jednak na rynku działek budowlanych w Polsce pojawiło się już wiosenne ożywienie. Po czasie zastoju związanego z okresem jesiennym i zimowym wzrosło w miesiącu lutym i marcu br. zainteresowanie kupnem działek. Mogłoby się wydawać, że są to zakupy w celach inwestycyjnych. A jednak nie. Są to głównie zakupy działek na własne potrzeby, na których można pobudować dom dla siebie. Kupujący coraz częściej mają większe wymagania i są bardziej świadomi swoich potrzeb. W momencie gdy znajdują ofertę, która ich interesuje a przy której cena jest zawyżona rozpoczynają negocjacje, które coraz częściej zdarzają się być ostre. Przyczynia się to do obniżenia ceny ofertowej niekiedy aż o 10-20 %.

Zauważa się, iż na przestrzeni ostatnich lat ceny działek sukcesywnie spadają. Od stycznia 2011 roku ceny ofertowe działek budowlanych na terenie dużych miast Polski uległy obniżeniu o ok. 10 – 15 %. Bardziej spektakularny przebieg obniżki cen wśród działek zauważalny jest na rynku gruntów inwestycyjnych. Tam ceny w przeciągu ostatnich 3 lat spadły średnio o 63%. W ten sposób ceny w tym segmencie rynku wróciły do poziomu sprzed boomu lat 2006-2007. Przyczynił się do tego m.in. brak zainteresowania przeszacowanymi gruntami ze strony deweloperów poszukujących gruntów pod budownictwo mieszkaniowe jak i indywidualnych kupujących, co wywołało zmianę w postawie osób sprzedających, którzy po długim i bezskutecznym okresie sprzedaży zdecydowali się wreszcie na obniżenie wygórowanych cen.


NAJWIĘKSZE MIASTA PODNIOSĄ PODATEK ZA DOMY I MIESZKANIA
(08.11.2011)

Poznań, Warszawa, Gdańsk – to miasta stosujące najwyższe dopuszczalne stawki podatku od nieruchomości. Właściciele domów i mieszkań w tych miejscowościach mogą więc spodziewać się wzrostu opodatkowania w przyszłym roku. Minister finansów ogłosił, że stawki podatków i opłat lokalnych w przyszłym roku wzrosną o 4,2 proc. O tym, jakie stawki będą obowiązywały w poszczególnych gminach i miastach, decydują jednak rady gmin i miast. Biorąc pod uwagę politykę podatkową samorządów, już dziś można powiedzieć, że o maksymalny wskaźnik wzrosną podatki i opłaty lokalne w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu. Niewykluczone jednak, że w innych miastach podwyżki będą wyższe niż dotychczas. Trzy wymienione miasta od lat zwiększają stawki podatku od nieruchomości do maksymalnych poziomów, które co roku ustala minister finansów w specjalnym obwieszczeniu. Obciążenia podatkowe właścicieli domów i mieszkań w tych miastach są więc najwyższe w kraju (wyższe być nie mogą ze względu na limity). Doktor Mariusz Popławski z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku zwraca uwagę, że na wysokość stawek podatku od nieruchomości mogą wpłynąć wybory parlamentarne. Niektóre rady gmin i miast nie będą więc zainteresowane podwyższeniem stawek. Ekspert przyznaje, że trudno dziś przewidzieć, które rady zdecydują się na podwyżki. Biorąc pod uwagę tendencje z ubiegłych lat, może się okazać, że największe podwyżki stawek podatków odczują mieszkańcy innych miast niż Warszawa, Gdańsk i Poznań. Jeśli w mieście nie obowiązują stawki maksymalne, to rada gminy ma możliwość uchwalenia na kolejny rok stawek najwyższych. Przykładowo, stawka maksymalna dla budynków lub ich części pozostałych (np. garaży i miejsc postojowych) wynosi w tym roku 7,06 zł, a w przyszłym ma wynieść 7,36 zł. W Warszawie, Gdańsku i Poznaniu można się więc spodziewać w 2012 roku stawek wyższych o 30 gr. Jeśli jednak w mieście obowiązują w tym roku stawki np. na poziomie 5 zł za 1 mkw. powierzchni, to na przyszły roku rada gminy będzie mogła uchwalić stawkę wyższą aż o 2,36 zł. Identycznie może być z innymi stawkami. W tym roku stawka dla budynków mieszkalnych wynosi w Łodzi 0,67 zł za 1 mkw. powierzchni użytkowej (jest to stawka maksymalna), ale np. w Krakowie wynosi ona jedynie 0,56 zł. Jeśli radni Krakowa zdecydują się na radykalne posunięcie, będą mogli uchwalić stawkę na 2012 r. w wysokości 0,70 zł, a więc podwyżka wyniesie 0,14 zł za 1 mkw. powierzchni użytkowej. Biorąc jednak pod uwagę politykę podatkową Krakowa i np. Wrocławia, można się spodziewać, że stawki w tych miastach nie wzrosną do poziomu maksymalnego. Mimo wyborów, które mogą powstrzymać niektórych radnych przed podwyżkami, włodarze miast będą naciskali na podwyżki stawek. Sytuacja budżetowa miast, mimo wzrostu wpływów w pierwszym kwartale tego roku, nie będzie tak dobra na koniec roku. Wskazują na to zawirowania na rynku finansowym oraz gorsze niż przewidywano perspektywy wzrostu gospodarczego. W efekcie wpływy pod koniec roku mogą spaść, a gminy i miasta będą szukały dodatkowych dochodów na przyszły rok.



W KTÓRYCH DZIELNICACH POLSKI ZNAJDUJE SIĘ NAJWIĘKSZA OFERTA APARTAMENTÓW?

(05.11.2011)

Najlepszym miejscem dla apartamentów wydają się być centralne dzielnice największych miast. Takie tereny są zazwyczaj najbardziej prestiżowymi rejonami i zarazem wizytówką całej miejscowości. Stanowią, więc najlepsze miejsce dla lokali mieszkalnych z wyższej półki. W tym miejscu trzeba także wspomnieć o wysokich cen gruntów w takich rejonach, które odpowiadają za sporą część kosztów w całym procesie inwestycyjnym. Deweloper, który zapłacił wysoką cenę za działkę, aby mógł wyjść na swoje zazwyczaj musi postawić na wyższy standard budowanych lokali mieszkalnych.

Z drugiej strony należy jednak zaznaczyć, że w samym ścisłym centrum największych miast obecnie zazwyczaj znajduje się już najbardziej zwarta, a często również zabytkowa zabudowa. Ten fakt w połączeniu ze wspomnianą już wysoką ceną gruntów sprawia, że trudno może być tam znaleźć odpowiednie tereny pod inwestycje. Skutkiem tego podaż apartamentów w ścisłym centrum może być ograniczona. Przykładem takiego stanu rzeczy jest pierwotny rynek mieszkaniowy w stolicy, gdzie największa oferta apartamentów występuje na Mokotowie, a nie jakby mogło się wydawać w Śródmieściu. Podobnie jest w Krakowie, w którym pierwsze miejsce pod względem liczby dostępnych lokali z wyższej półki zajmują Grzegórzki. Stare Miasto znajduje się dopiero na trzeciej pozycji, tuż za Podgórzem. Plusem tych rejonów jest fakt, że są one położone blisko centrum, ale jednocześnie trochę na uboczu.  W Warszawie osoby zastanawiające się nad kupnem apartamentu powinny również zainteresować się Wolą, Żoliborzem i Wilanowem. Z kolei w grodzie Kraka warto sprawdzić ofertę w Krowodrzy i Dębnikach.

Należy jednak zaznaczyć, że to apartamenty zlokalizowane w ścisłym centrum miast osiągają najwyższą cenę. Jak widać z powyższego zestawienia Śródmieście w Warszawie oraz Stare Miasto w Krakowie zdecydowanie wiodą prym pod względem średniej stawki w zł za mkw. powierzchni. To w tych rejonach tradycyjnie znajdują się najdroższe lokale mieszkalne. Z kolei, aby zostać właścicielem apartamentu w otaczających je dzielnicach nie koniecznie trzeba już być milionerem.


CZY WARTO KUPIĆ MIESZKANIE DO REMONTU?
(27.10.2011)

Na rynku mieszkań mamy najczęściej możliwość kupna lokalu nowego w tzw. stanie deweloperskim czyli do wykończenia, mieszkania gotowego do zasiedlenia  i mieszkania do remontu. Czy warto kupić mieszkanie do remontu? Jak oszacować wartość mieszkania do remontu i ewentualne koszty remontu - rozpatrzmy na przykładzie 50 metrowego lokalu. Jeżeli chcemy dokonać solidnego remontu czyli wymienić okna drzwi, podłogi, instalacje, wykonać zabudowę kuchni, przedpokoju, łazienki wszelkich trwałych to trzeba liczyć się z wydatkiem ca 1tys zł do 2 tys. na mkw. przy lokalu o powierzchni około 50 mkw. Im większy lokal, tym niższe koszty remontu w przeliczeniu na 1 mkw. Minimalny kosztu takiego remontu wiąże się z własnym udziałem w pracach i korzystaniem z najtańszych - a więc jakościowo gorszych materiałów. Wówczas taki kapitalny remont może kosztować nawet 20 - 25 tys. zł i najczęściej tak są remontowane lokale przeznaczone na wynajem. Maksymalne koszty remontu uwzględniają nie tylko dobrej jakości materiały (nie luksusowe - lecz dobrej jakości) ale i kompletny brak uczestnictwa w pracach. Koszty remontu sygnalizują więc o ile powinien być tańszy lokal kupowany do remontu. Do porównania w zasadzie powinno się brać ceny transakcyjne lokali sprzedawanych w ostatnim czasie w pobliżu. Przydałaby się też informacja o stanie tych lokali.


Kupując mieszkanie do remontu pamiętajmy, że remontować będziemy wnętrze lokalu, a nie budynek.  Nie warto zatem remontować mieszkania ze starymi instalacjami itd. itp. Przede wszystkim więc trzeba zrobić dobre rozpoznanie stanu budynku. Nie ma bowiem sensu przeprowadzać remontu przed wymianą rur ciepłej wody czy instalacji CO. Jeżeli jest stara instalacja elektryczna też warto wymienić przewody przynajmniej w lokalu. Nie warto inwestować w budynki zrujnowane, źle zarządzane i w marnej lokalizacji np. z widokiem na mur garażu, podwórko studnie itp., w bardzo głośnym otoczeniu.

Nabywając mieszkanie spróbujmy sobie wyobrazić ten dom i tę lokalizację za 10 lat i - czy uda nam się je sprzedać za cenę przynajmniej zindeksowaną wskaźnikiem inflacji.  Jak jednak prognozować taki wskaźnik? Przyjąć po prostu średnioroczną inflację za ostatnie minimum 10 lat.

Najbezpieczniej kupić lokal do remontu w małym budynku, raczej niskim i w bardzo dobrej lokalizacji. Niskie budynki mają niższe koszty utrzymania i remontu, takie  przynajmniej 2-3 pokojowe od 50 mkw. Mniejsze są częściej wynajmowane i zaangażowanie właścicieli w sprawy budynku jest znacznie mniejsze. Powinien być to lokal w dobrej lokalizacji np. stare osiedle zaplanowane tak, że ma dużo przestrzeni niemożliwej do dalszego zagęszczenia. Powinno być to osiedle z dobrym dostępem do komunikacji publicznej (metro, tramwaje, autobusy) i z infrastrukturą: w pobliżu powinna być szkoła, przedszkole, przychodnia lekarska, sklepy z podstawowymi produktami itp. .Jeżeli decydujemy się na lokal np. w starej kamienicy zarządzanej przez wspólnotę - popatrzmy na stan techniczny budynku oraz sprawdźmy jaki procent mieszkańców zalega z opłatami i czy fundusz remontowy jest wystarczający.

Zawsze gdy kupujemy lokal trzeba patrzeć na niego jak na inwestycję. Lokal tańszy bo do remontu otwiera wiele możliwości, ale kupując go trzeba mieć większą wiedzę o nieruchomościach i o remontach oraz bogatą wyobraźnię.



CZY ZAKUP DUŻEGO MIESZKANIA SIĘ OPŁACA?
(18.10.2011)

Sprzedaż mieszkania o większej powierzchni może być problematyczna, szczególnie w czasach stagnacji na rynku nieruchomości. Świadczą o tym wyniki przeprowadzonej sondy. Na pytanie skierowane do użytkowników: „Ile średnio oczekuje się na sprzedaż dużego mieszkania?”, najwięcej osób - aż 38,3 proc. - stwierdziło, że do zawarcia transakcji dojdzie po ponad roku oczekiwania na klienta. Druga pod względem wielkości grupa - 31,3 proc. - uznała, że klient na większe mieszkanie znajdzie się w okresie do 12 miesięcy. Co piąta osoba twierdzi, że transakcja jest możliwa do realizacji w ciągu pół roku od rozpoczęcia oferowania nieruchomości. Tylko niewielki odsetek respondentów przewiduje optymistycznie, że mieszkanie o dużej powierzchni zostanie sprzedane do trzech miesięcy (6,5 proc. respondentów), a najmniejsza część sądzi, że transakcja zostanie zawarta w ciągu miesiąca - taki scenariusz zakłada tylko 3,5 proc. uczestników sondy.

Rynek nieruchomości cechuje się niską elastycznością popytu i podaży. Jest również wrażliwy na zmieniające się otoczenie oraz warunki społeczne i gospodarcze. Ceny na rynku ściśle uzależnione są od sytuacji finansowej (przede wszystkim zdolności kredytowej) klientów, którzy determinują popyt. Bardzo istotny jest fakt, że większość osób finansuje zakup nieruchomości kredytem hipotecznym, a w czasach niepewności na rynkach finansowych znacznie trudniej o uzyskanie niezbędnych środków na zakup mieszkania. Tym bardziej osoby, które dysponują większą gotówką, powinny pochylić się nad obecną ofertą rynku nieruchomości. Ograniczony popyt i stosunkowo duża konkurencja wśród oferentów lokali podobnych powoduje, że sprzedający są zmuszeni do wysokich korekt ceny ofertowej podczas negocjacji. Można wręcz powiedzieć, że tych dodatkowych kilkanaście metrów sprzedający oddaje w formie przymusowego rabatu. Jest to często jednak jedyny sposób, żeby sprzedać duże mieszkanie szybciej, niż przewiduje większość respondentów przeprowadzonej sondy.
 


ENERGOOSZCZĘDNOŚĆ PODSTAWĄ NOWEGO BUDOWNICTWA
(09.10.2011)

Do dnia 9 lipca 2012 r. państwa członkowskie UE będą musiały zmienić krajowe regulacje dotyczące charakterystyki energetycznej budynków. Niestety zmusza  nas do tego dyrektywa 2010/31/UE, której celem jest obniżenie o 20 procent zużycia energii w sektorze budowlanym w Unii Europejskiej. Od dnia 9 lipca 2013 r. każdy nowo wybudowany budynek będzie musiał spełniać określone w dyrektywie normy, określające minimalną charakterystykę energetyczną. Oznacza to, że planowane dziś projekty budowlane powinny uwzględniać alternatywne systemy dostaw energii ze źródeł odnawialnych. Ten sam obowiązek dotyczyć będzie właścicieli budynków istniejących, którzy planują wykonanie tzw. ważniejszej renowacji. By spełnić nowe wymogi prawne deweloperzy muszą zainwestować w rozwiązania pozwalające wykorzystywać  promień  słoneczny, energię wiatru czy pozyskiwać ją z biomasy, wysypisk i oczyszczalni ścieków. Wciąż brakuje przepisów wykonawczych, które ułatwiałyby realizację projektów nastawionych na pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych. Zaś przepisy obowiązujące, nie stanowią wystarczającego wsparcia dla rozwoju odnawialnych źródeł energii. Farmy wiatrowe i fotowoltaika – najpopularniejsze metody pozyskiwania darmowej energii – są stosunkowo drogie. Z uwagi na uwarunkowania klimatyczne w naszym kraju, by zapewnić równomierne zaopatrzenie w darmową energię elektryczną w ciągu roku, powinno stosować się rozwiązania hybrydowe, łączące dwa lub więcej źródeł prądu. Koszty implementacji takiego systemu znacząco zwiększają wartość inwestycji budowlanych. Mimo niesprzyjających uwarunkowań prawnych, przedsiębiorcy realizują coraz więcej inwestycji spełniających wymogi zrównoważonego budownictwa. O certyfikaty określające stopień oddziaływania budynku na środowisko (BREEAM, LEED) stara się już kilkadziesiąt obiektów w Polsce. Energooszczędność jest kluczowym kryterium oceny przeprowadzanej w ramach certyfikacji BREEAM. Dokonujący oceny w szczególności zwracają uwagę na zastosowanie rozwiązań, które redukują emisję gazów cieplarnianych wynikających ze zużycia energii niezbędnej do powstania i eksploatacji budynku.

 


MIASTA W KTÓRYCH NAJBARDZIEJ TANIEJĄ MIESZKANIA
(28.09.2011)

W ciągu kilku ostatnich miesięcy odnotowano spadek cen mieszkań w Katowicach o 4,3 %, spadki w granicach 1,5 %  zanotowano we Wrocławiu i Gdańsku. Natomiast w  Poznaniu, Krakowie i Łodzi ceny nieznacznie wzrosły. W Bydgoszczy ceny mieszkań w lipcu, w porównaniu z czerwcem, spadły o 1,3 proc., a w Lublinie o 1 proc. Wzrosty w skali miesiąca odnotowano m.in. w Poznaniu (+1 proc.), Krakowie (+ 0,8 proc.) i Łodzi (+ 0,3 proc.). Zdaniem analityków, rośnie duża nierównowaga między podażą a popytem. Deweloperzy wprowadzają do sprzedaży rekordowe liczby lokali, z drugiej strony spada sprzedaż. Na rynku jest przeprowadzanych coraz mniej transakcji. W ocenie Home Broker i Open Finance, na popyt negatywnie wpłynąć mogą też zmiany w programie Rodzina na Swoim m.in. znaczna obniżka limitów cenowych kwalifikujących do otrzymania dopłaty do oprocentowania kredytów i malejąca zdolność kredytowa potencjalnych nabywców mieszkań, pomimo coraz lepszej oferty banków. Nie bez znaczenia jest też  ich zdaniem  niepewna, w sensie globalnym, sytuacja gospodarcza, która może zniechęcać do tak poważnych zakupów. Według analityków, prognoza spadku cen nieruchomości pozostaje aktualna. Niestabilna sytuacja na europejskich i światowych rynkach finansowych oraz rosnący kurs franka szwajcarskiego powodują nie tylko utrudnienia w dostępie do kredytów, ale również obawy potencjalnych kupców przed ich zaciągnięciem. Brak popytu może zwiastować długotrwałą stagnację. Jedną z niewielu optymistycznych przesłanek dla rynku nieruchomości jest nieodległe już Euro 2012. Jednak nawet ono nie będzie miało takiego przełożenia na rynek nieruchomości, jakiego spodziewano się kilka lat temu, w momencie, gdy przyznawano Polsce i Ukrainie prawo do organizacji tej imprezy.


CENNE STADIONY
(24.09.2011)

Polscy jak i zagraniczni analitycy rynku nieruchomości spodziewają się że grunty zlokalizowane w sąsiedztwie nowych stadionów piłkarskich powstających na EURO 2012 szybko zyskują na wartości. Wzrosty cen wynoszą nawet 10 proc. w skali roku. Twierdzi się, że oddział lub siedziba przy głównej arterii prowadzącej bezpośrednio na stadion to dobry sposób na zwrócenie uwagi klienta i podniesienie prestiżu.Zdaniem analityków, grunty będą drożeć nawet po zakończeniu mistrzostw Europy. Grunty zlokalizowane  w pobliżu stadionów piłkarskich okazują się atrakcyjne dla firm, które chcą budować swój wizerunek i przyciągać klientów. Przedsiębiorcy wiążą nadzieje z zainteresowaniem, jakie będą wzbudzały nowe obiekty. Zawody sportowe i inne imprezy masowe mogą gwarantować zwiększony ruch również w okolicach stadionów i nie tylko. Firmy, które mają tereny w okolicach stadionów, już postanowiły na nich zarobić. Poznański Aztek International w odległości zaledwie 600 metrów od stadionu Lecha ma 4 tys. mkw. gruntu, a na nim zakład produkcyjny i główną siedzibę. Środki uzyskane z transakcji pozwolą na wybudowanie nowego zakładu produkcyjnego na obrzeżach miasta. Z kolei galeria handlowa przy stadionie Śląska Wrocław, która zgodnie z pierwotnymi planami miała generować dla klubu dochody z wynajmu, po wybudowaniu zostanie sprzedana. Jej wartość szacuje się na 150 mln euro. Zainteresowanie gruntami wokół stadionów byłoby jeszcze większe ale niestety w miastach brakuje kompleksowych planów zagospodarowania przestrzennego przy okazji tak dużych inwestycji. Polskie ziemie i grunty w końcu zostaną docenione przez zagranicznych przedsiębiorców.


BUDOWNICTWO MIESZKANIOWE W POLSCE, KRYZYS CZY DUŻE ZAPOTRZEBOWANIE?
(15.09.2011)

Budownictwo mieszkaniowe w Polsce rozwija się w ogromnym tempie. W Polsce wielu zagranicznych inwestorów zaobserwowało podatność rynku na budownictwo mieszkaniowe.  Rynek nieruchomości często ma to do siebie, że nie jest bardzo stabilny. Czasami ceny za metr kwadratowy są bardzo wysokie, a w pewnym nieoczekiwanym momencie ich cena spada nawet o 1000 zł. Lub wzrasta o 1000 zł. Budownictwo mieszkaniowe często przeżywa swoje wzloty i upadki, największe kryzysy przechodzi podczas wahań i kryzysów na giełdzie. Warto inwestować swoje pieniądze w nieruchomości, dlatego że jest to jeden z tych typów biznesu który zawsze się zwróci. Mimo tego, iż wymaga dużych nakładów finansowych, kredytów pieniądze sukcesywnie się będą zwracać, dlatego jeżeli dysponujemy dość pokaźną gotówką, zamiast trzymać pieniądze na koncie, warto zainwestować w budownictwo mieszkaniowe, ponieważ mieszkania zawsze będą potrzebne i zawsze będą budowane. Dzięki takiej inwestycji mamy poniekąd zapewnioną przyszłość. Wiemy w co inwestujemy i ile inwestujemy. Największe zapotrzebowanie w Polsce jest na mieszkania małe. Szczególnie wśród osób młodych i zakładających pierwsze swoje gospodarstwa domowe.Ze względu na wysokie ceny nowych mieszkań w Polsce, znowu coraz większym zainteresowaniem cieszą się mieszkania w blokach z wielkiej płyty. Biorąc pod uwagę ogólny udział w rynku nieruchomości, mieszkania w blokach zyskały około 5 proc. w porównaniu do zeszłego roku. Dużo straciły natomiast bloki z cegły wybudowane przed 2000 rokiem, około 7 proc. Nowe mieszkania wciąż są najbardziej popularne w Warszawie i Krakowie. Szacunkowo co trzeci kupujący decyduje się na nowe budownictwo. Warto jednak wiedzieć, że i taka inwestycja może okazać się niepowodzeniem ze względu na złą lokalizację.


 

NOWE MIESZKANIA W POZNANIU ...
(08.09.2011)

Wielu obserwatorów rynku nieruchomości zwraca uwagę na to, że ceny lokali używanych wcale nie spadają w jednakowym tempie w skali naszego kraju. Oczywiście można wskazać regiony, w których kupno nieruchomości jest dziś inwestycją bez porównania bardziej  opłacalną niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu, gdy jednak w grę wchodzą mieszkania we Wrocławiu, mieszkania w Warszawie, czy też mieszkania w Poznaniu trudno doszukiwać się przykładów potwierdzających jakiś spektakularny spadek cen. Oczywiście lokale kupowane na rynku wtórnym są tańsze niż te, które oferowano w okresie wzrostu gospodarczego wiemy dobrze, że spadają również nasze dochody oraz możliwości zaciągnięcia naprawdę atrakcyjnego kredytu. Trudności napotykamy w relacjach z bankami, problemem okazuje się skompletowanie atrakcyjnych wizualnie mebli, a i ekipy remontowe wcale nas nie rozpraszają bez wątpienia zatem nie mamy wcale do czynienia z sytuacją, którą moglibyśmy uznać za idealną. A mimo to mieszkania w Poznaniu, mieszkania  we Wrocławiu oraz mieszkania w Warszawie cieszą się ogromną popularnością, a agencje pośredniczące w handlu nieruchomościami wywodzące się ze wspomnianych miast nie narzekają na niski poziom obrotów. Okazuje się, że wielu Polaków zdaje sobie sprawę z charakteru zmian gospodarczych, z jakimi mamy obecnie do czynienia i podkreśla z mocą, że nie są to zmiany, które można lekceważyć. Sytuacja na rynku nieruchomości w ich przekonaniu już teraz przedstawia się bardziej korzystnie niż rok temu okazuje się zatem, że ten, kto planuje kupno lokalu nie zwleka z decyzją. Mieszkania Poznań, mieszkania Wrocław oraz mieszkania Warszawa nie osiągną cen lokali w mniejszych miastach przede wszystkim dlatego, że ich atutem jest nieprzerwanie atrakcyjne położenie. Mamy przecież do czynienia z nieruchomościami zlokalizowanymi w ośrodkach silnych gospodarczo, które jako pierwsze poradzą sobie z kryzysem. Ten, kto kupuje mieszkanie w Poznaniu lub Krakowie zakłada, że będzie mieszkańcem ośrodka dynamicznie rozwijającego się i dyktującego warunki nie tylko w regionie, ale i w całym kraju czymś zrozumiałym jest więc konieczność ponoszenia pewnych kosztów takiej decyzji.


MODA NA ZIELONE DACHY
(29.08.2011)

Niegdyś kojarzone jedynie z ekstrawagancją i luksusem, ale również z wilgocią oraz pleśnią. Teraz stają się coraz bardziej popularne a nawet modne, szczególnie że dostępność i różnorodność materiałów do ich budowy nie stanowi obecnie problemu. Zielone dachy– gdyż o nich mowa, to nie tylko ciekawy wygląd naszego budynku, ale również bliższy kontakt z naturą. Są one przede wszystkim ekologiczne ponieważ pochłaniają kurz, zanieczyszczenia i dwutlenek węgla wydzielając tlen, co szczególnie ważne jest w przypadku miast.

Zielony dach, czyli ogród na dachu, często nazywany jest dachem odwróconym. Dzieje się tak dlatego, ponieważ odwrócony jest układ warstw. W przypadku klasycznego dachu woda odprowadzana jest z górnej powierzchni pokrycia, natomiast przy dachach zielonych woda przechodzi przez wszystkie warstwy i odpływa dopiero z ostatniej, która stanowi izolację przeciwwodną. Ogrody na dachach mają wiele zalet. Pozwalają one m.in. na dowolne użytkowanie połaci dachowej bez jej niszczenia, tłumią hałas, posiadają właściwości termoizolacyjne, to znaczy że latem zapobiegają nagrzewaniu się wnętrza budynku, natomiast zimą chronią przed utratą ciepła (oszczędność energii grzewczej szacuje się od 10 do 30%), a nawet służą do celów rekreacyjnych.

Zielone dachy - do tej pory powstaje ich około 0,5 mln m2 rocznie. Chociaż zielone dachy nie są w Polsce popularne, coraz częściej stosowane są w budynkach komercyjnych. Przyciągają też uwagę tych, którzy interesują się budownictwem naturalnym.



ZIELONE ŚWIATŁO DLA NAJWIĘKSZYCH INWESTYCJI W POZNANIU
(16.08.2011)

Minęło 33 dni od złożenia wniosku o pozwolenia na budowę w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim. W końcu jest zielone światło na rozpoczęcie wartej 160 mln euro inwestycji. Jeszcze przed piłkarskimi Mistrzostwami Europy, bo w maju 2012 ma być gotowa hala nowego dworca kolejowego. Natomiast całość jako zintegrowane centrum komunikacyjno-handlowe i usługowe zostanie oddane do użytku w drugiej połowie 2013 roku. Nowy dworzec kolejowy obejmujący 7 tys. mkw. i stanowiący funkcjonalne przedłużenie centrum handlowego położony będzie nad torami. Węzeł będzie posiadać trzy poziomy funkcjonalne. Na poziomie gruntu umieszczona została funkcja zintegrowanego centrum komunikacyjnego, który obejmuje  nowy dworzec  autobusowy PKS (min. 19 stanowisk autobusów) oraz przystanek szybkiego tramwaju PST. Ponadto ma się tam znajdować wielopoziomowy parking, na którym będzie mogło pomieścić się docelowo ok. 1500 aut. Zastosowanie nowoczesnej technologii ma być pomocne w przyśpieszeniu tempa prac. Od 2013r. Będzie funkcjonować nowa nazwa  Poznań Główny City Center . Obejmować ona będzie część komercyjną, czyli centrum handlowo-usługowe i rozrywkowe.


ZBYT WYSOKA CENA ZA MIESZKANIA
(12.08.2011)

Ceny, których oczekują sprzedający mieszkania nie są adekwatne do realiów rynkowych – twierdzi połowa pośredników. Właściciele lokali przeszacowują oferty nawet o 33 proc. Zdanie pośredników w obrocie nieruchomościami najbardziej przeszacowane są ceny mieszkań o powierzchni od 30 do 50 m2. To najbardziej pożądane na rynku lokale. Klienci zazwyczaj wiedzą lepiej ile warte jest ich mieszkanie, a ich nastawienie do weryfikowania ceny do poziomu rynkowego jest zwykle negatywne. W Gdyni  różnica między średnią ceną transakcyjną a ofertową to 15 %. Cena za mieszkania na rynku wtórnym w minionym kwartale to średnio 5384 zł za m2, podczas gdy sprzedający oczekiwali za każdy metr kwadratowy średnio 6.333 zł. We Wrocławiu różnica między oczekiwaniami właścicieli mieszkań, a rynkowymi realiami odnotowali sięgnęła  14%. Średnia cena transakcyjna od grudnia do lutego to 5700 zł/m2, a ofertowa 6643 zł/m2. Sprzedawcy w Łodzi zdecydowanie wydają się najlepiej odnajdywać w rynkowej rzeczywistości. Potwierdza to różnica między średnią ceną ofertową, a transakcyjną, która wyniosła 4,5%. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że i tam nie znajdziemy ofert pełnych absurdu. Zdarzają się sprzedający oczekujący za lokal w wielkiej płycie 7-8 tys. zł za m2. Na pozostałych rynkach relacja ceny transakcyjnej do ofertowej prezentuje się następująco: Kraków: 6898 zł/7430 zł, Poznań: 6222 zł/6640 zł, Warszawa: 7923 zł/8378 zł i Wrocław: 6764 zł/ 7114 zł.

 


MODA NA LOFTY W POLSCE
(11.08.2011)

Coraz większym zainteresowaniem w Polsce cieszą się lofty, na które jest obecnie moda. Wielu nam jednakże pojęcie loftu jest nieznane. Zatem co się kryje pod tą tajemniczą nazwą? Loftem definiowane jest mieszkanie o wysokim standardzie, przeważnie o dużej powierzchni, urządzone w dawnych pomieszczeniach poprzemysłowych. Moda na lofty przyszła do Polski stosunkowo niedawno z USA. Pierwsze lofty  w naszym kraju powstały w Łodzi w XIX-wiecznej fabryce Karola Scheiblera. Trend na tego typu apartamenty szybko przeniósł się na inne miasta. Obecnie lofty w Polsce można znaleźć w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Wrocławiu,  Gliwicach i podwarszawskim Żyrardowie. W Warszawie cena za takie pomieszczenie mieści się w przedziale od 5.500 zł do 8.000 zł. Natomiast w Łodzi ceny są znacznie wyższe. Wynoszą one od 8.000 zł do 11.000 zł.Mimo, iż cena za 1 m2 takich pomieszczeń jest wysoka, to jednak cieszą się one zainteresowaniem. Osoby zainteresowane taką zmianą przeznaczenia obiektu budowlanego są ludźmi kreatywnymi, którzy cenią sobie oryginalność. Zazwyczaj są to młodzi ludzie, którzy lubią nowatorskie rozwiązania. Lofty to fantastyczne miejsce do mieszkania. To połączenie historii z nowoczesnością. To doskonała propozycja dla ludzi, którzy chcą mieszkać w mieście, a nie zamkniętym osiedlu, szukają wyjątkowego mieszkania w wyjątkowym miejscu, cenią klimat, nastrój i styl. W 2006 roku zostało sprzedanych większość loftów. Fabryki, które uległy przebudowie okazują się świetną inwestycją. Niestety działania te są ograniczone poprzez ilość fabryk i starych budynków przemysłowych, które są burzone.


STOSUNEK POLAKÓW DO BUDOWNICTWA PASYWNEGO
(10.08.2011)

Polacy coraz bardziej dbają o ograniczenie zużycia energii. Podstawowym powodem takiego zachowania są jej rosnące koszty. Poprzez podejmowanie określonych działań, takich jak np. ocieplenie domu, wymianę stolarki na szczelną, modernizację systemu grzewczego, dążymy przede wszystkim do obniżenia rachunków za zużycie energii cieplnej, elektrycznej czy wody. Polacy rzadziej zastanawiają się nad tym, jaki wpływ mają nasze nawyki środowisko naturalne. Choć  nasza świadomość ekologiczna jako narodu rośnie, to jednak nadal nie jest zbyt wysoka. Podobnie niewielka jest wiedza na temat ekologicznych i energooszczędnych systemów budownictwa, pozwalających na ograniczenie do minimum wskaźnika zapotrzebowania na energię cieplną na 1m2 rocznie. Wiele osób słyszało zapewne o budownictwie energooszczędnym, znacznie mniej o budynkach pasywnych czy 0-energetycznych. Budowa domu pasywnego jest bowiem nawet o 50% droższa od tradycyjnego, co jest w większości największym problemem. Przerażają nas koszty budowy takiego domu. Pasywność budownictwa polega na tym, że dzięki zastosowanym rozwiązaniom konstrukcyjnym i technicznym ,nie wymaga ono aktywnych systemów grzewczych. Czyli są to domy pozbawione kotłów, grzejników. U wielu ludzi może to wzbudzać niepokój. Jednak warto zastanowi ć się nad takową inwestycją, ponieważ znacznie obniżone koszty utrzymania takiej nieruchomości są naprawdę zachęcające.


50% POLAKÓW JEST CHĘTNYCH NA DOMY EKONOMICZNE!
(09.08.2011)

Ponad połowa Polaków mówi tak dla inwestowania w rozwiązania energooszczędne podczas remontu bądź budowy, żeby potem płacić niższe rachunki. Porównywalnie 75% Niemców jest zainteresowanych energooszczędnymi nieruchomościami ze względu na kwestię ochrony środowiska. 80% ankietowanych byłoby skłonnych ponieść wyższe koszty zakupu takiego domu czy też mieszkania, ponieważ aż 92% wychodzi z założenia, że takie rozwiązania w przyszłości przyniosą oszczędności odczuwalne dla kieszeni. Z danych Eurostatu wynika, że Polacy płacąc za ogrzewanie swoich domów i mieszkań są wyjątkowo rozrzutni. Prąd, gaz i inne media pochłaniają aż 10 proc. wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych, odsetek ten jest wyższy tylko na Słowacji i wynosi on 14,5%, natomiast w Rumunii, na Węgrzech po 11,6 %. W ramach wyliczenia kwoty, jaką Polacy mogliby zaoszczędzić  założono remont 80-metrowego mieszkania ulokowanego na poddaszu kamienicy. Wymiana okien na szczelniejsze bądź ocieplenie dachu wełną mineralną spowoduje, że  wskaźnik zużycia energii zmniejszy się z 110 kWh/m2 do 60 kWh/m2. W wyniku takiego remontu same koszty ogrzewania zniwelują się do 55%. Jest to równoznaczne z tym, że jeśli do tej pory przeciętny Kowalski wydawał rocznie na ogrzewanie budynku ok. 1400 zł, po zmianie zapłaci 770 zł(aż o 630 złotych mniej). Zastosowanie proekologicznych rozwiązań w perspektywie kilkunastu czy kilkudziesięciu lat może przynieść oszczędności nawet rzędu kilkudziesięciu tys. zł.


WKRÓTCE BOOM NA RYNKU NAJMU MIESZKAŃ
(07.08.2011)

Minęła pierwsza połowa wakacji, tak więc kwestią dni jest kiedy studenci, absolwenci studiów czy też osoby przeprowadzające się w tym okresie rozpoczną intensywne poszukiwania nowych lokali mieszkalnych do wynajęcia. Najatrakcyjniejsze oferty będą znikać z obiegu szybciej niż zostaną znalezione przez osoby zainteresowane. Przezorny zawsze ubezpieczony, więc Ci, którym zależy na atrakcyjnej cenie za dobrą jakość przystąpią już teraz do poszukiwań, jednakże to wrzesień będzie miesiącem szczytowym. Najdroższym miastem dla najemców pozostaje niezmiennie stolica Polski. Tu ceny za 1-pokojowe mieszkanie kształtują się od  1 100 zł za mieszkanie mieszczące się na peryferiach bądź o niskim standardzie. Górna granica to 4 000zł za lokale 1-pokojowe znajdujące się w nowoczesnych apartamentach bądź odrestaurowanych kamienicach w centrum.  W Warszawie trzeba zapłacić średnio o ponad 600 zł więcej (tj. 2 158 zł) za najemmieszkania2-pokojowego. Na drugim miejscu w rankingu najdroższych czynszów jest Wrocław. Zainteresowani  muszą ponieść miesięczny koszt za najem kawalerki  1 267 zł. Natomiast mieszkanie 2-pokojowe to wydatek 1 669 zł, a 3-pokojowe – 2 129 zł. Ostatnie miejsce na podium zajmuje Kraków. Najtańsze oferty tu można znaleźć już za 650zł, jednak charakteryzuje je naprawdę niski standard albo słaba lokalizacja, co w przypadku studentów jest wielką wadą. Ceny za najem większych lokali kształtują się następująco: mieszkania 2-pokojowe - 1 567 zł, a 3-pokojowe -2 295 zł. Następnie w kolejce o tytuł najdroższych najmów są Gdańsk i Poznań. Na rynku sprzedaży można zauważyć zastój. W momencie gdy właściciele mieszkań nie mogą sprzedać swojego lokum za określoną cenę, decydują się oddanie lokali w najem. W każdym mieście rozwiązaniem alternatywnym do wynajmu całego mieszkania jest wynajem pokoi. Ich oferta jest obecnie bardzo szeroka, a najchętniej korzystają z niej studenci.



„SEZON OGÓRKOWY” NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI MIESZKANIOWYCH
(27.07.2011)

Sezon urlopowy to, jak co roku, „sezon ogórkowy” na rynku nieruchomości. W okresie wakacyjnym tylko nieliczni spośród osób chcących kupić mieszkanie poświęcają swój wolny czas od pracy na poszukiwanie nieruchomości, przeglądnie ofert i dokonywanie ich oględzin. Większość osób woli ten czas poświęcić na wypoczynek. W tym czasie zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym nieruchomości ciągle przybywa nowych ofert do sprzedaży. Powoduje to, iż wśród nowo zamieszczonych ofert jak i tych dostępnych na rynku od dłuższego czasu coraz łatwiej znaleźć prawdziwe okazje. Mimo, iż średnie ceny ofertowe tylko w niektórych miastach w ostatnim miesiącu nieznacznie spadły, to jednak wydłużający się czas sprzedaży mieszkań powoduje, że właściciele nieruchomości gotowi są do znacznego obniżenia ceny, po to tylko aby doprowadzić do finalizacji transakcji. Dlatego końcowa cena za jaka nabywca nabywa nieruchomość jest często nawet o 10% niższa od tej, która figurowała na początku wystawienia oferty w ogłoszeniach. Podsumowując lato pogłębia zastój na rynku nieruchomości mieszkaniowych i sprzyja tym samym nabywcom do zakupu nieruchomości po okazyjnej cenie.


WOLIMY MIESZKANIA Z BALKONEM!
(25.07.2011)


Aż dla 95% kupujących mieszkania balkon jest jednym z czynników, obok lokalizacji,  liczby pokoi, i ceny decydującym o tym, czy podjęta zostanie pozytywna decyzja o wyborze danego mieszkania, czy tez nie. W większości 19 na 20 nabywców odrzuca oferty mieszkań nie posiadających balkonu. Ma to odzwierciedlenie w ofercie deweloperów. Średnio aż 95 % z budowanych lokali posiada balkon, loggię czy taras. W mieszkaniach gdzie nie ma balkonów często zastosowanie znajdują  portfenetry, czyli okna balkonowe. Jednak to nie rekompensuje do końca braku balkonu i trudniej jest znaleźć nabywcę na takiego rodzaju lokal.

Z przeprowadzonych badań wynika, iż mieszkania do których nie przynależy balkon są średnio o 6% tańsze od mieszkań do których balkon przynależy. Takiego rodzaju mieszkania chętnie są wybierane przez dwie grupy kupujących:
-  inwestorów, którym zależy na cenie nieruchomości,
-  osoby które posiadają ograniczony budżet, szczególnie dotyczy to osób młodych, które traktują pierwsze mieszkanie jako przejściowe rozwiązanie.

Należy pamiętać, iż dokonując dziś zakupu mieszkania bez balkonu można się spodziewać trudności z jego odsprzedażą po latach.


TANIEJĄCE MIESZKANIA W POLSCE
(20.07.2011)

Nieruchomości zaczynają powoli tanieć. Jak wynika z raportu przeprowadzonego przez firmę „Emmerson” tanieją nowe mieszkania w większości dużych miast. Raport wskazuje, że od początku 2010 r. do połowy 2011 r. największy spadek zanotowano we Wrocławiu (o 7,8 proc.), jak również  w Krakowie (o 7,4 proc.). Na trzecim miejscu znalazł się Poznań  (o 6,7 proc.), a na czwartym Warszawa (o 5,9 proc.), piąte Łódź (o 3,9 proc.), a  szóste Gdańsk (o 3,7 proc.). Spośród dużych miast wzrost cen nowych mieszkań wystąpił tylko w Katowicach (o 0,8 proc.).Najczęściej poszukiwane są mieszkania dwu trzy pokojowe w nie więcej niż w dziesięcioletnich budynkach. Największe zapotrzebowanie jest na takie mieszkania które nadają się do natychmiastowego zamieszkania. Wtedy nie trzeba się martwić czy inwestor nie zbankrutuje albo wykonawca nie spartaczy nam roboty. Budownictwo mieszkaniowe coraz bardziej się rozwija. Każdy z nas chciałby mieszkać w jak najlepszych warunkach. Oczywiście lepiej sprzedają się domy - zainteresowanie jest większe niż przed rokiem. Budownictwo mieszkaniowe coraz bardziej się rozwija, ludzie biorą kredyty i kupują domy mimo drogich cen. Nawet jeśli kupimy mieszkanie na kredyt to jest to bardziej opłacalne niż gdybyśmy płacili za stancje. Obecnie jest bardzo dużo mieszkań do sprzedaży  w apartamentowcach ale trzeba zaznaczyć, że nie wszyscy chcą a co najważniejsze nie wszystkich  stać na tego typu mieszkania. Także każdy z nas czeka na obniżki, aby móc kupić za jak najlepszą cenę.